Przytłaczające betonowe horyzonty
Wielu ludzi oglądając fantazyjne kamienice, strzeliste wieże zamków, czy ozdobne bramy miejskich zaułków, pewnie nie raz ani nie dwa zastanawiało się, czy potrzebna jest nam architektura. Nie chodzi tu o sam budowania, organizowania przestrzeni, ale o fakt nadawania temu rangi sztuki. Czy nie lepiej byłoby wybudować zwykły, prosty i funkcjonalnego budynek, pomijając zdobienia i wodotryski, które możemy spotkać na niejednej z ulic? Podążając tym tropem myślenia powstawały wielkie socjalistyczne molochy, osiedla z wielkiej płyty, gdzie co prawda cała estetyka jest ograniczona do minimum, ale funkcjonalność jest zachowana. Patrząc na dzisiejsze osiedla, choćby na Górnym Śląsku, a zwłaszcza w „czerwonym” Zagłębiu, możemy stwierdzić, iż takie rozwiązanie niekoniecznie się sprawdza. Życie w pozbawionych fantazji architektonicznych blokowiskach jest przytłaczające. Widać to wśród starszych pokoleń, które zamieniły spokojny domek na wsi, na przytłaczające azbestowe osiedle.